Nie wiem jak pisać aktualki, ale dostałam od Zupy jedno zadanie, a brzmiało ono, cytuję: „wpleć w jej (aktualki) treść informacje o przyjęciu nowego korektora Momo. Tak więc witamy Momo!
#jeeej#fanfary#konfetti#klaskuklask#gratulejszyn
Pisząc taką rzecz jak aktualka warto chyba byłoby się przedstawić. Tak więc jestem Rin i tłumaczę „Boku Girl” od grudnia. Należę do rasy gimbowników i oglądam Gonciarza, co w ogóle dodaje +10 do gimbozy. Posiadam też wybitny talent do sucharzenia i ciągłego nawijania o tym samym (tak jak teraz, gdy zbliża się piąty sezon „Gry o Tron”).
Kiedy zdeklarowałam się napisać tę aktualkę postanowiłam, że moje „gorzkie żale” będą inne od tych, które zwykł pisać Zupa, a że jestem mistrzynią narzekania ( tak jak każdy stateczny „Kowalski”) mam zamiar narzekać na wszystko jak leci. Nic mi nie umknie! No. To do roboty!
Jest wiosna moi mili! Wszystko rozkwita! Będzie zielono i w ogóle! Ludzie będą szczęśliwsi!
Ta… Gówno prawda.
Nie mogę spokojnie wyjść na spacer, bo wszystko „wyszło” spod śniegu i gdzie nie spojrzeć: KUPA. A gdy masz zamiar dłużej pospać w weekend to nie możesz. Dlaczego? bo te „małe pierzaste” ma zamiar cię obudzić życząc ci miłego dnia. Ale to jeszcze nie jest najgorsze, bo OKRES PYLEŃ IS COMING! Ja należę, do tego „okręgu przeklętych, przez los”, którzy muszą się z tym dziadostwem użerać, więc wiem o czym mówię. W sumie to ja mam katar całym rokiem, bo mam tak zwana „alergię pokarmową”, co oznacza: zero czekolady i orzechów, bo inaczej wyglądasz jak muminek. Naprawdę! To jest największe przekleństwo EVER! Ale kiedy człowiek ogląda te „food porn’y” tojuz nie może wytrzymać i sięgnąc po następną działkę. A potem: mamo mamy coś na katar? *khe khe*
Tak, czy inaczej: alergia to suka i jeśli jej nie posiadacie, to dziękujcie Bogu, Buddzie, czy Latającemu Potworowi Spaghetti, jeśli jesteś pastafarianinem. Albo pastafarianinką, jeśli jesteś przedstawicielką płci pięknej.
Więc oto moje Gorzkie Żale! Starałam się, żeby było lekko, bez wulgaryzmów i na czasie. Czy wyszło? Nooo… niezbyt, ale liczę na to, że się poprawię ( o ile Zup zaprosi mnie znów do współpracy *khe khe pewnie tak khe khe*)
Korzystając z okazji chciałam pozdrowić moją Sensei – Wiktorię, która wprowadziła mnie w świat mangi i anime, bo jeśli tego nie zrobię, to mnie dziewczyna zabije ;_;

PS: poczułam się przy tych pozdrowieniach zupełnie jakbym odbierała jakąś nagrodę (i jeszcze mamie, za to, że opłaca internet i pani Janince za to, że przed każdym wuefem mówi mi Dzień dobry i jeszcze tej babce ze stokrotki, która sprzedała mi lizaka i księdzu, który chciał mnie podrzucić do domu, a ja nie zgodziłam się nie znając jego zamiarów i jeszcze…)

Its not my fault that my friend’s unpopular
Tom 1 Rozdział 14 (czytaj online)

Boku Girl
Tom 3 Rozdział 23 (czytaj online)

~Rin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.