5 komentarzy

Gorąco

Gorąco kurwa. Co roku narzekam na gorąc i w tym roku się to nie zmieni. Gorąco. Kurwa jak gorąco. Mówię oczywiście o załączonym obrazku.

Boku Girl
Tom 11 Rozdział 100 (czytaj online)
Tom 11 Rozdział 101 (czytaj online)

 

4 komentarze 4 komentarze 7 komentarzy 7 komentarzy

Ciapu Ciapu

Cześć i czołem pytacie skąd sie wziąłem – jestem WESOŁE PEPE

>bądź mną
>zupa katuje cie x lat o napisanie aktualki
>chuj nie pisze bo jestem nieśmieszna & leniwa buła motzno
>mija 5 lat
>okurdelebele mam zajebisty pomysł!
>zuap bede pisać aktualkje oemgeoemgeoneoneone!!!!!!!!!!!
>dobredobre ALE ZA TYDZIEN OK?
>smuteg ale ok
>za tydzien to napisze ołrajt?
>NIETERAZMOJAKOLEJMAMLEPSZYPOMYSŁ
>3 tygodnie później…
>bądź mną
>nie pamiętaj co chciałaś napisać
>RIP
>możejaknapisze w ten sposób to ktoś sie zaśmieje? ;_;
>ANTYJEZUS

A tak w ogóle jestem poetą łapcie mój najnowszy diss na bokugrill <3

Boku Girl
Tom 10 Rozdział 96 (czytaj online)

It’s not my fault that I’m not popular
Tom 9 Rozdział 83 (czytaj online)

8 komentarzy

Nie chce mi się nic pisać, a mem zrozumieją tylko kompletni degeneraci, także no. Miłej lektury?

Boku Girl
Tom 10 Rozdział 95 (czytaj online)

Dasei 67%
Tom 2 Rozdział 18 (czytaj online)

7 komentarzy 6 komentarzy

Bkł

Dzień dobry, jestem Bakłażan, kojarzycie mnie? Pewnie nie, bo cyklicznie sobie znikam na kilka miesięcy. Dzisiaj to ja napiszę aktualkę, boooo Zupie się nie chce, a ja odczuwam bardzo głęboką potrzebę przelania mojej frustracji związanej z pracą. Jakby komuś się to przeszkadzało, to czytajcie rozdziały. :>

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest pracować w biurze rachunkowym? Ja na tyle mocno, że aż zaczęłam pracę w pewnym.
W ogóle – księgowość, straszna nuda, prawda? Tylko się wklepuje faktury, wylicza podatki i już.
No nie do końca. Tak by było, gdyby nie było w tym wszystkim czynnika ludzkiego. W sensie klientów. O boże, właśnie znalazłam rozwiązanie wszystkich swoich problemów, muszę po prostu pozbyć się tych wszystkich ludzi, których rozliczam!

REKLAMA

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś/łaś się nad tym, czy grupa Żółć ma mangadex? Czy ten brak stabilizacji spędza Ci sen z powiek? Czy jesteś zbyt leniwą bułą, żeby wpisać w google te dwa słowa?
MAMY DLA CIEBIE ROZWIĄZANIE TEJ ZAGADKI!
PRZEDSTAWIAMY – ŻÓŁCIUTKI MANGADEX!
Na Mangadexie znajdziecie leniwe skanlacje, cycki, zielony przycick z z kciukiem i rozdziały, które możecie czytać online! ONLINEEEEEEEE!
Nie czekaj, klikaj w link powyżej i nabij wyświetlenia, co by Zupa się postał z ogromu jego sławy!
Koszt kliknięcia 9.99 pierogów lub 4.98 kawałków pizzy hawajskiej.

KONIEC REKLAMY

ekhem Do rzeczy…
Ludzie prowadzący biznesy w wielu momentach przypominają dzieci. Nie mają pojęcia o przebiegu rozliczania, formach opodatkowania, terminach ani nawet o tym, o swoich własnych fakturach. Nie wiedzą też o tym, że pracownicy biura, to też ludzie posiadający znajomych, rodziny, własne życie. No bo przecież tylko oni mają jakieś święta, prawda? My jesteśmy robotami, mamy skaner w oczach i po zobaczeniu sterty dokumentów od razu jesteśmy w stanie podać wysokość podatków.
Człowiek idzie im na rękę, dzwoni, dopytuje się „PANIE, DEJ PAN JESZCZE TO I TO, I TO, I TO, I DEJ TO, PANIE, JAK NAJSZYBCIEJ”. On ci powie „NO K, BĘDĘ JUTRO, W ŚRODĘ, W PRZYSZŁY PONIEDZIAŁEK, JUŻ WYSYŁAM NA MAILA”. No i potem się czeka… Dzwoni się jeszcze raz „NOOOO, BĘDĘ”. I w końcu jest, dzień przed terminem. Razem z całą resztą klientów, na których także się czekało. Wtedy to już nie wiadomo czy zacząć płakać, czy od razu iść się zabić.

Moimi „ulubieńcami” jest pewne małżeństwo, prowadzące sklepy spożywcze. Pani Żona ma dwa sklepy, Pan Mąż cztery. Faktury dostaję w reklamówkach foliowych, a Męża czasem nawet w workach na śmieci. W sumie to by było dobre miejsce dla nich – kosz. Z miesiąca na miesiąc faktur robi się coraz więcej, więc myślisz sobie „nie powinni już nic dokładać, mam wszystko, co powinnam”, więc spokojnie zamykasz firmę i się cieszysz… a po kilku dniach, gdy szef powie im ile mają podatku do zapłaty, przywiozą kolejne 150 faktur kosztowych wyciągniętych z dupy, żeby tylko nie płacić.

Gastronomia. Ci ludzie nie mają wstydu. Próbują wszystko kupić na fakturę. Nawet karmę dla kota, pampersy dla dziecka czy bieliznę dla żony. Co miesiąc też widzę faktury, które są zbieraniną wszystkich paragonów z miesiąca, zarówno zakupów firmowych jak i osobistych. Faktury z Kauflandu moimi ulubionymi, mają po 30 stron. Analiza, wykreślanie i przeliczanie takiej zajmuje z 20min.

Uwielbiam też rozliczać klientów, którzy mają kilka firm. Potem jest „hmmm, nie na tę firmę kupiłem rzecz X… PANI BOŻENKO, NIECH MI PANI WYSTAWI FAKTURĘ Z MOJEJ JEDNEJ FIRMY NA DRUGĄ”.
Zwłaszcza jak są to jakieś posrane rzeczy, typu skup metali poprodukcyjnych z zagranicy oraz recykling tych metali i siedzisz nad jedną fakturą 10min, żeby ogarnąć, co tu się w ogóle wydarzyło…
Zabijcie mnie…

Największym problemem tej pracy jest szef, który skacze klientom koło dupy, idzie na rękę, nie ustalił zasad co, gdzie, jak, kiedy, a oni to wykorzystują.

Ale mimo wszystko lubię tę pracę. Wkurwiam się na ludzi, wyzywam, pod koniec miesiąca (przez koniec miesiąca mam na myśli 20.) rypię nadgodziny, ale nie planuję zmiany zawodu. Co najwyżej miejsce pracy.
Na tym zakończę, poczułam się lepiej po napisaniu tego, możecie wreszcie czytać rozdziały zamiast narzekania jakiegoś warzywa z internetu.

PS. Jakby ktoś potrzebował księgowej w Trójmieście, to szukam nowej pracy. XD
PS2. Mamy Mangadex, nie widzieliście o tym, prawda?

Boku Girl
Tom 10 Rozdział 93 (czytaj online)

Dasei 67%
Tom 2 Rozdział 17 (czytaj online)

6 komentarzy

NO NO NO NO NO

Siemanero ziomeczkęsy, uwaga blog. Pisze aktualkę, mimo, że nie mam rozdziałów xd Planuje zrobić je dopiero jak wróce z pracy, więc dzisiejsza aktualka w sumie stoi pod znakiem zapytania, a ja piszę do Was z przeszłości. Ciekawe czy będzie mi się chciało wieczorem siadać jeszcze do edycji. Szanse na rozdziały oceniam na 50%, czyli albo będą, albo nie będzie. (Jeśli czytacie to w sobotę, albo później, to znaczy, że nie ma Was na naszym discordzie, gdzie informujemy nowych rozdziałąch. Znajde każdego kto nie siedzi na naszym discordzie i mu zainstaluję discorda na każdym urządzeniu z internetem. Nawet wasza smart-lodówka nie będzie bezpieczna. Także no.

Ostatnio zastanawiałem się, czemu nikt się do nas nie zgłasza na rekrutację. Przecież jestem bucem tylko czasami, a czytają nas setki tysięcy osób, więc dlaczego? Jedynym logicznym wytłumaczeniem jest więc „wszyscy muszą myśleć, ze tłumaczenie mang jest trudne!”
Zdradzę wam teraz pewną tajemnicę, której od nikogo innego w skanlacjach nie usłyszycie!
Żeby tłumaczyć mangi, nie trzeba umieć ani angielskiego, ani fotoszopa, ani nawet polskiego.
Angielski – połowę kontekstu można się domyślić po obrazkach, a druga połowę sobie zmyślacie tak, żeby pasowało, do tego co się domyśliliście po obrazkach. Myślicie, że czemu tłumaczę mangi? Gdybym naprawdę umiał angielski, to bym tłumaczył lightnovelki xD
Fotoszop – Plz, edytuje w paincie od 69 lat i nikt nawet nie zauważył. Te trudniejsze fragmenty zostawiacie typesetterowi i wyjebane. Jakby się pytał to krótka piłka:

o kurde skorki, przeoczyłem. Ale taka pierdole, to se sam ogarniesz przecież nie? Toć to banał, nie?„.

Jeśli sam jesteś typesetterem to wtedy piszesz szefowi, że idziesz na urlop, wysylasz mu to co masz i niech sie tym frajer martwi
Polski – Polski jest Ci potrzebny tylko jeśli jesteś korektorem, ale dobrze wiemy, że korektor to zmyślona przez masonów funkcja, która tak naprawdę nie istnieje. W polskich skanlacjach nie ma ani jednego korektora i to jest FAKTUALNY FAKT, każdy kto twierdzi inaczej należy do masońskiego spisku! Ci, którzy twierdzą, że są korektorami to masońska elita, która korzystając z programowania obiektowego w jawie wypacza wam umysły.

Mam nadzieję, że otworzyłem niektórym umysły. Rekrutacja na górze, komentarze na dole, fejsik po prawej, a po lewej macie kubek po herbacie.

Boku Girl
Tom 10 Rozdział 92 (czytaj online)

Dasei 67%
Tom 2 Rozdział 16 (czytaj online)

6 komentarzy