rel

Mam obsesję na punkcie mangi, która nie istnieje.
Odkąd zajmuję się skanlacjami kilka razy miałem sny z nią związane. Podobno jak komuś się śni praca, to znaczy, że się przepracowuje. Na szczęście skanlacje to nie praca, bo nikt nam za to nie płaci. Skanlacje to niewolnictwo.
Mój mózg jest dziwny. W owych snach zawsze przewija się jeden motyw. Mangi, którą zaczęliśmy, zrobiliśmy 8 z 116 rozdziałów i nigdy jej nie skończyliśmy. Mangi, która składa się z dwóch części, (cokolwiek to znaczy) o uczennicach, które rozwiązują zagadki, z oceną na bakaupdates 8,81/10. Mangi która nie istnieje. A mimo tego, po wczorajszej drzemce, kiedy znów mi się owa manga przyśniła, byłem zdeterminowany, aby w końcu do niej siąść i ją skończyć.
Gdyby mi ktoś powiedział, że robiliśmy kiedyś te mangę, ale Mrina przyszła i wyprała mi mózg, to byłbym skłonny nawet uwierzyć.

Dasei 67%
Tom 6 Rozdział 61 (czytaj online)

Watamote
Tom 14 Rozdział 140 (czytaj online)

2 odpowiedzi na “rel”

  1. Wiesz że ludzie którzy długo grali w tetrisa zaczynali śnić o spadających klockach? Tak samo jest z innymi rzeczami w szczególności z skanlacjami, jak ich dużo robisz, albo chociaż dużo o nich rozmyślasz, to zaczynasz o nich śnić. Drugi element czyli nigdy nie dokończenie mangi pokazuje twój strach przed zawiedzeniem czytelników, widocznie cały tydzień gdzieś z tyłu głowy siedzi ci ta piątkowa aktualka i martwisz się czy będzie i czy robisz dość rozdziałów na nią. Uczennica rozwiązująca zagadki to oczywiście Mayaka gdyż ta wyśniona manga jest poprostu na szybko wykreowana z elementów które najbardziej zapadły ci w pamięć z rzeczywistych mang, tak samo musiało cię kiedyś zaskoczyć/zdziwić/zaszokować że jakaś seria miała ocenę 8,81/10. Podsumowując zbytnio się przejmujesz anonami z neta, albo zacznij ich zlewać albo zrób sobie aktualkę dwie do przodu żeby mieć spokojny tydzień wiedząc że aktualka będzie i będzie dobra

    1. Robienie rozdziałów do przodu jest niestety logistycznie niemożliwe, bo musiałbym zrezygnować ze spania (albo z grania, ale bądźmy poważni), niemniej dziękuję za piękną analizę mojego snu <3 (Chociaż nadal wole teorie z Mriną i jej maszyną do prania mózgów)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.